The Gamers!

•10 listopad 2008 • 1 komentarz

Film, który rozwala! Prawdziwa prawda o graczach RPG! ;) Ubaw po pachy :D

Pozdrawiam!

Malleusbellum :)

Maoryskie Haka

•26 styczeń 2008 • Komentarzy: 2

Lubię kulturę maoryską i polinezyjską w ogólności. To jest coś niezwykłego, zupełnie inna bajka niż ta bajka nasza – europejska. Widzieliście kiedyś maoryski taniec wojenny haka? To taniec wojenny niosący najwięcej siły spośród wszystkich, jakie dotąd widziałem. Wywiera niezwykłe wrażenie. Wyobraź sobie, jak mógłby wyglądać taniec wojenny jakiś barbarzyńców w warhu, albo może elfów? Albo goblinów? (Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić tańca drewnianych krasnoludów…)

Ringa pakia

Uderz dłońmi o uda

Uma tiraha

Wypnij pierś

Turi whatia

Zegnij kolana

Hope whai ake

Niech biodra prowadzą

Waewae takahia kia kino

Uderzaj stopami najmocniej jak potrafisz

Ka Mate! Ka Mate!

To jest Śmierć! To jest Śmierć!

Ka Ora! Ka Ora!

To jest Życie! To jest Życie!

Tenei te ta ngata puhuru huru

To jest kudłata istota

Nana nei i tiki mai

Która sprawiła że świeci słońce

Whakawhiti te ra

Idź w szyku! Idź w szyku!

A upane ka upane!

Podążaj w ciasnym szyku!

A upane kaupane whiti te ra!

Ku świecącemu jasno słońcu!
Hi!!

Pooglądajcie sobie haka, które można znaleźć na tubie (najlepsze chyba są te wykonywane przez nowozelandzką drużynę rugby – All Blacks). Najlepiej pump up the volume swoich systemów audio (hi, ale mi się powiedziało) :D

Czytaj dalej ‘Maoryskie Haka’

Warh B

•2 styczeń 2008 • Skomentuj

Otworzyłem właśnie nową kampanię, aby móc przełączać się z jednej (tej poprzedniej, której demka i streszczenia możesz znaleźć na tym blogu), na drugą – w zależności od stopnia wyjałowienia wyobraźni.

Występują (ci sami co poprzednio gracze): Winfried, rycerz zakonu Płonącego Słońca, który – walcząc na północy – doznał w wyniku nieznanych wydarzeń częściowej amnezji, oraz Ulrik, elf-podrzutek, wychowany przez wieśniaków na prośbę (a raczej kategoryczny rozkaz) swojego ojca (?).

Demko przed sesją szło tak:

Winfried ocknął się, mając wrażenie, jakby przed chwilą śnił o czymś potwornie istotnym, a co rozpłynęło się bez śladu we mgle niepamięci. Leżał w niewygodnej pozycji wśród paproci i mchów.

Wokół porozrzucane były najróżniejsze sprzęty, przyozdobione szczątkami wozu. Ciężki pojazd przygniótł woła i chyba przetrącił mu kręgosłup, bo zwierzę tłukło bezsilnie łbem i przednimi nogami, nie mogąc się wydostać.

Podniósł się i postąpił kilka kroków w kierunku martwego rycerza. Połamane ręce, rozbity hełm, reszta ciała pod martwym rumakiem. Nawet po śmierci wzbudził w Winfriedzie grozę – ohydne ornamenty i bluźniercze sentencje pokrywały pancerz, a godło na tarczy symbolizowało jedną z potęg Chaosu – Tego, Który Plącze Ścieżki.

Wzdrygnął się z zimna zdając sobie sprawę, że odziany jest tylko w lnianą koszulę sięgającą kolan. Wśród porozrzucanego dobytku spostrzegł nagle swój rodowy miecz, który dostał od ojca. Chwycił go w dłoń.

Zaczął wspinać się stromą ścianą jaru ku górze, ku traktowi, gdy usłyszał wołanie o pomoc.

Ulrik wiedział, że w ten sposób ryzykuje rychłą śmierć, jednak zdecydował się wzywać ratunku mimo wszystko. Koń pod nim zadreptał zdenerwowany. Powróz na szyi otarł się nieprzyjemnie o skórę, lina naprężyła się. Wciąż miał nadzieję, że któryś z jego ludzi jeszcze żyje i przyjdzie mu z pomocą. Uspokoił konia melodyjnym głosem.

Czuł ogromne brzemię porażki. Wszędzie wokół leżały martwe ciała jego gwardzistów w śmiertelnym uścisku z trupami napastników. Konkluzja niestety była smutna: ktoś zdradził.

Popatrzył na dwójkę wisielców, starego Arno i młodziutką Helene. Niedługo do nich dołączy, jeżeli nie zdarzy się jakiś cud.

Winfried wypełzł z krzaków, osłaniając oczy od jasnego, słonecznego światła. Całe ciało drżało mu, jakby dopiero co przebudził się po trwającym miesiąc śnie.

Roztaczający się przed nim obraz leśnego duktu nie był przyjemny. Rozczłonkowane ciała, kałuże i bryzgi krwi, nieprzyjemnie lśniące w słońcu wnętrzności i otwarte rany. Twarze wykrzywione bólem i twarze oszpecone żelazem. Kilka koni spokojnie skubiących trawę. Dwóch wisielców. I jeden niedoszły, gapiący się na Winfrieda oczami zdradzającymi skrajne zdumienie. Stał na koniu, balansując lekko, a na szyi zadzierzgniętą miał pętlę powrozu.

A teraz krótkie streszczenie krótkiej sesyjki:

Winfried wydostawszy się z parowu uwolnił Ulrika. Ulrik opowiedział mu historię całego zajścia, wyjaśnił mu także przyczynę jego (Winfrieda) stanu. Otóż zapadł on na ciężką chorobę w wyniku odniesionych ran i on (Ulrik) wiózł go właśnie do znachorki. Jednakże podczas ataku bandy Chaosu jeden z napastników zamienił się w kopię Winfrieda i uciekł w las. Ulrik zasugerował, że częściowa amnezja Winfrieda jest wynikiem kradzieży wspomnień dokonanej przez owego mutanta/ducha/demona/whatever.

c.d.n.

Szczęśliwego Nowego Roku!

•30 grudzień 2007 • Skomentuj

Przeżyliśmy kolejny rok pełen erpegowych doświadczeń i przyjemnych spotkań. Niech następny, Nowy 2008 Rok, będzie jeszcze lepszy i jeszcze bardziej ekscytujący!!!

Szczęścia, Zdrowia, Pomyślności i Radości
Ran Szarpanych w Ogniu Warha Zadawanych! ;)

Aloha!

Malleusbellum

Reign of Fire

•23 grudzień 2007 • Komentarzy: 5

Pisałem już o smokach w artykule Władcy Ognia, który był inspirowany filmem Reign of Fire. Poniżej zamieszczam kilka montaży z tuby oraz trailer, abyś mógł (jeśli tego dotąd nie widziałeś) zobaczyć najlepszą wizualizację smoka w historii kina. Film Reign of Fire ma postapokaliptyczny klimat, ale – przynajmniej ja – nie mogę odmówić mu warhowych konotacji. Szczególnie Van Zan, skaczący z wieży z toporem w rękach… Dla mnie – kwintesencja Zabójcy Smoków. :)

Godne uwagi jest zaobserwowanie, jak smok wykańcza całą twierdzę, wpuszczając do środka swój ognisty oddech. Albo jaką siłę niszczenia ma zionięcie wykonane z lotu koszącego. Rycerz kontra smok? Śmiechu warte! :)

 


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Morowy rycerz

•21 grudzień 2007 • Komentarzy: 2

Doskonałe, w warhowym klimacie, grafiki i ilustracje produkuje Keith Thompson. Możecie zapoznać się z galerią jego prac pod adresem: www.keiththompsonart.com

Poniżej wspaniały Pestilential Knight. Zwróćcie uwagę na bogactwo detali i symboli.

pestilential.jpg


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

 

Wysyłka jednorazowym kurierem

•17 grudzień 2007 • Skomentuj

Subskrybuj blogaW dniu dzisiejszym podjęliśmy współpracę z firmą “DP”, która świadczy usługi kurierskie w całym Starym Świecie. “Doręczyciel Padający” gwarantuje dostarczenie każdego rodzaju wiadomości bez świadków. Doręczyciele są jednorazowi i specjalnie przeszkoleni. W zależności od zasięgu – czyli długości trasy – doręczyciel padający jest szpikowany jedną, dwiema bądź trzema strzałami. W wyjątkowych sytuacjach podajemy bełty lub truciznę, albo jedno i drugie.

Uwaga! Wedle dekretu Miłościwie Nam Panującego Cesarza Karla Franza, w sprawie składowania odpadów niebezpiecznych, obowiązek utylizacji doręczycieli padających spoczywa na odbiorcach.


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Tworzenie map w Photoshopie

•13 grudzień 2007 • Komentarzy: 9

Akurat tak się składa, że bardzo lubię bawić się grafiką w photoshopie. Jeżli masz zacięcie do samodzielnej pracy w programach graficznych, to może zechcesz pokusić się o własnoręczne przygotowywanie oryginalnych map na sesyjki. Aby opanować tę sztukę, możesz zechcieć obejrzeć sobie serię filmów instruktażowych, pokazujących proces tworzenia map do gier fantasy.

Zobacz tutaj: http://revver.com/playlist/show/202801 albo na tubie:

 

Jeżeli chcesz, abym poświęcił temu tematowi więcej czasu (i na przykład przygotował tutorial opisujący tworzenie mapy w photoshopie – po polsku), to napisz w komentarzu wszystkie swoje pytania i uwagi.

Pozdrawiam!


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Parówkowym skrytożercom mówimy nie!

•10 grudzień 2007 • 1 komentarz

Blog ten z założenia ma promować “Naszego wynaturzonego warha” i nie sięgać zbyt daleko gdziekolwiek poza nasze małe, błotniste podwórko. Jednak Imć Borejko śmiał napisać tak dobrego posta na swoim blogu (który przemianował jakiś czas temu na P.O.G.R.O.M.), że postanowiłem Was wszystkich – Czytelników, do przeczytania tego, co miał do napisania Borejko, zachęcić.

Okolice gier fabularnych – fantomatyka Stanisława Lema

W mojej opinii powinni to przeczytać ci z Was, którzy są zachłyśnięci erpegiem i próbują z niego uczynić coś, czym nie jest – psychodramę, terapię, ucieczkę od problemów rzeczywistości, niszę dla własnego alter ego, cholera wie co jeszcze, czym erpeg nigdy nie będzie.

He he, staje mi przed oczami ten fragment filmu “300″, wiecie, ten w którym król Leonidas wrzeszczy: THIS IS SPARTA! (hmm, greki mi to nie przypomina… nie ważne)

Chciałbym tak samo wrzasnąć: TO JEST ZABAWA!

No nic, koniec moralizowania i w ogóle, i tak każdy wie swoje. Ale Borejkę przeczytać można i tak :)


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Krótka porada dla MG – jak wymyślać?

•7 grudzień 2007 • Skomentuj

Jak wymyślić coś, co nie będzie kolejną kalką? Coś oryginalnego?

Odpowiedź jest jedna: skojarz ze sobą coś, co nie da się dopasować.

Brzmi jak z Konfucjusza, co nie? Ale sprawa jest banalnie prosta. Technika nazywa się “burzą mózgów dla jednej osoby”. Jednym z jej wariantów, który stosuję, jest zapuszczenie iTunes albo Winampa w opcji “shuffle” – czyli losowego odtwarzania – i czytanie tytułów utworów. Jeśli ma się w zbiorze dużo soundtracków z filmów i gier (metal też obfituje w dziwaczne tytuły), to co chwila pojawiają się jakieś ciekawe słowa kluczowe… Sprawdźmy: oto wyciąg z mojej szufli w ajtjunsie (wybieram pojedyncze słowa czy wyrażenia):

  1. rythm of life (rytm życia)
  2. challenge (wyzwanie)
  3. aftermath (następstwo)
  4. chase (pogoń)
  5. gwiazdy lśnią (to z kołysanki dla dzieci) ;)
  6. destiny (przeznaczenie)
  7. pathfinder (przepatrywacz)
  8. pogoda
  9. second movement (drugie posunięcie)
  10. zając (poziomka) ;)

Teraz turlamy sobie k10. Wypadło 1 i 2. Hmm.

No i mamy teraz co kojarzyć ze sobą. “Rytm życia” i “wyzwanie”. Cholera! (Cóż, to trzeba się teraz wysilić) ;)

Rytm życia to oczywiście metafora, przeróbmy ją więc na coś konkretnego, niech to będzie na przykład nazwa rytuału Tzeentcha. Wyzwanie – sprawa jasna. Tylko kto podejmuje to wyzwanie? Na czym ono polega? Niech więc to będzie (nie, nie mag, zbyt banalne i oczywiste) młody strażnik miejski, który odnalazłszy gdzieś w jakiś okolicznościach tubę ze zwojem, podejmuje wyzwanie spieniężenia go. Musi dotrzeć do odpowiednich ludzi nie narażając się na kłopoty.

Tak może wyglądać proces wymyślania scenariusza czy czegokolwiek.

Miłej zabawy podczas weekendu!

 


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Loch i wahadło

•30 listopad 2007 • Komentarzy: 2

Jest taki fajny, krótki filmik o Inkwizycji, na podstawie opowiadania A. E. Poe. Możecie obejrzeć na tubie:

Być może zainspiruje was do robienia okropnych, mrocznych i wynaturzonych scenariuszy ;)


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Wyflacz swój mózg

•30 listopad 2007 • Komentarzy: 4

Od dawna używam do pracy map myśli (autorstwa Tony Buzana). Bardzo lubię program Personal Brain do układania sobie różnych rzeczy w warhu. Tak wygląda część jego interfejsu:

Dzięki możliwości linkowania ze sobą różnych elementów oraz ich naturalnemu, zgodnemu z pracą mózgu, uporządkowaniu – praca MG jest łatwiejsza, a kreatywność wznosi się na wyżyny.

Program jest za darmo do ściągnięcia z www.thebrain.com


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Fajne sztuki

•30 listopad 2007 • 1 komentarz

Na blogu ‘panopticum‘ można znaleźć wybór z twórczości różnego rodzaju dewiantów i psycholi ;)

Na przykład ta urocza para gobasów…

… czyż nie jest słodka? :D

Szukający inspiracji Masakratorzy Gry powinni odwiedzać często stronę www.deviantart.com. Mniamuśna strawa. Pycha.

 


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

 

Kolejna Warhowa Warownia

•25 listopad 2007 • Skomentuj

Zamek De Haar

Zamek De Haar

 

Ładny warhowy zamek. Zdjęcie pochodzi ze strony www.castles.nl

Więcej interesujących fotografii ruin i zamków jest na stronie www.raymsfotosite.web-log.nl

 


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

 

Jedyna słuszna koncepcja

•17 listopad 2007 • Komentarzy: 7

Czyli jak szybko przygotować się do sesji i skutecznie poprowadzić przygodę

Będzie krótko :)

Zapomnij o scenariuszu w formie sfabularyzowanej. Żadnych historii. Gracze i tak wyjdą za mapkę.

Zamiast tego rób wyrazistych enpeców (BN) posiadających własne motywacje i cele oraz zasoby i powiązania.

Dodaj do tego lokacje wymyślone w taki sposób, żeby wprowadzały interesujące środowisko do spotkań.

Wymieszaj wszystko ładnie i podawaj schłodzone ;)

Nie no, bez przesady, trochę żartuję – oczywiście powinieneś mieć jakiś plan scenariusza, ale ogranicz go do totalnego zarysu.


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Tworzenie postaci ad hoc

•10 listopad 2007 • Komentarzy: 3

Wyczytałem w Roleplaying Tips Weekly fajny pomysł na szybkie rozpoczęcie rozgrywki bez konieczności przygotowywania postaci w całości.

Przypomnij sobie, jak to jest podczas czytania książki. Nie wiesz wszystkiego o bohaterze. A nawet więcej – w dobrych książkach nie wiesz o bohaterze prawie nic długo długo, aż do finału!

Testujemy właśnie to podejście w nowej kampanii, którą mam zamiar rozpocząć równolegle do poprzedniej, tej o Himmelsturmie i takich tam… Gracze wymyślają koncepcję postaci (czyli profesję i podstawowe informacje o bohaterze, jakie chcą abym uwzględnił podczas prowadzenia), wpisując tylko statystyki i ewentualnie niektóre umiejętności, wady i zalety. Oczywiście można zrobić wygląd, może też ekwipunek. Ale nie trzeba! Wszystko można zrobić podczas sesji! Dostają na łapę 150 punktów (gramy w Gurpsie…) minus to co już zużyli i zaczynamy.

Wygląda to tak, że podczas sceny gracz może zdecydować o swojej postaci. Na przykład, czy umie walczyć korbaczem, czy umie otwierać drzwi wytrychem, czy jest szybka i zwinna, czy nie… Przed podjęciem decyzji istnieje jedynie zarys, po jej podjęciu – wpisujemy na kartę co trzeba, odejmujemy punkty. I gramy dalej! :)

Pozdrawiam wszystkich!


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Akt ósmy – Grindewald gorze

•3 czerwiec 2007 • Skomentuj

Sesja 02 czerwca 2007

Bohaterowie siedzieli w zamknięciu oczekując na rozwój wypadków. Gotard wespół z całą kompanią, Hans zamknięty w kurniku na uboczu. Nastrój stawał się coraz bardziej podły, a nastawienie do wieśniaków coraz bardziej wrogie.

Dieter Morr, świeżo awansujący na sługę Hansa wioskowy znachor, w zamiarze udzielenie pomocy swojemu nowemu mistrzowi dopuścił się podwójnego morderstwa – otruł wioskowego władykę Roberta oraz Erasmusa Ebwaina, przywódcę rodzącej się w Meiringen rebelii.

Czytaj dalej ‘Akt ósmy – Grindewald gorze’

To jest dopiero warhowy zamek!

•17 maj 2007 • Skomentuj

Pioter znalazł w sieci taki ultrawarhowy zamek, że uznałem za niezbędnie konieczne dla dobra ludzkości wsadzić tu obrazek i puścić linka (właściciel strony na pewno się ucieszy darmową promocją) :D

Zamek Pernstein

Zdjęcie pochodzi ze strony: www.zamky-hrady.cz. Jest tam jeszcze parę interesujących fotek.


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Akt siódmy – wieś Grindewald

•12 maj 2007 • Skomentuj

sesja 11 maj 2007

Widok, który roztoczył się przed wędrowcami, natchnął serca nadzieją i radością. Kilkanaście chat przycupnęło wokół dużego budynku z kamienną wieżą. Z kominów wesoło unosił się dym, przywodząc na myśl strawę warzoną w kociołkach, rumiane oblicza wiejskich gospodyń pochylających się nad paleniskiem i rozdmuchujących żar, dzieci ganiające po klepiskach za kurami i psami, staruchy piskliwie śpiewające pod nosem weselne pieśni. Ciepły, przyjazny dom, schronienie i wytchnienie dla umęczonych podróżnych.

Czytaj dalej ‘Akt siódmy – wieś Grindewald’

Roleplaying Über Alles

•6 maj 2007 • 1 komentarz

Jak to zobaczyłem to po prostu umarłem ze śmiechu! :)

Film dedykuje tym wszystkim graczom, którzy zatracili kontakt z rzeczywistością i nigdy nie całowali się z dziewczyną, nie mówiąc o robieniu innych rzeczy ]:->

Dla dojrzałego odbiorcy, znającego bądź to język francuski, bądź to angielski (rzuć monetą, jeżeli znasz oba i nie możesz się zdecydować którego użyć).

Link bezpośredni: http://video.google.com/videoplay?docid=-5825493270005637835


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Liścik od śmierci

•3 maj 2007 • Komentarzy: 4

Grzebię co jakiś czas na stronie Galbadia Hotel, udostępniającej za darmo muzykę, przeglądając soundtracki z gier i anime. Oprócz takich “standardów” jak muzyka z Warcrafta czy z Baldurs Gate, które można ściągnąć bez szukania, szperam w poszukiwaniu jakiś nieznanych mi albumów. No i znalazłem np. Death Note Movie Original Soundtrack autorstwa Kenji Kawai, autora sławnego soundtracku do filmu Ghost in the Shell. Niby to nie do końca warhowe, ale zasługuje na uwagę.

Jeśli znajdziesz coś na stronie Galbadia Hotel nadającego się do warha, to napisz proszę w komentarzu.


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Nadchodzi wojna

•3 maj 2007 • Komentarzy: 2

Ciekaw jestem skąd są te fragmenty o elfie…

Znalezione dzięki Per Mortis Ad Gloria.


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Kazanie kapłana Nurgle’a

•3 maj 2007 • 1 komentarz

Czy nie widzisz, jak wszystko wokół podlega rozkładowi? Twoje ciało, twoje bogactwo, twoja miłość? Przyłącz się do nas, zaakceptuj fakt, że rozkład jest nieunikniony! Zaakceptuj rozkład i uwolnij się od mżonek o nieśmiertelności w dostatku i niezniszczalnej miłości, poczuj prawdziwą wolność! Nie walcz z rozkładem, zaakceptuj go, uczyń go treścią swojego życia a poczujesz siłę i moc, jakiej nie dostępują zwykli śmiertelnicy!

– z kazania Adalbertusa Rottena, Pierwszego Mistrza Zielonego Kręgu Nurgle’a


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Atlas herbów

•1 maj 2007 • Skomentuj

Jakiś czas temu zamieściłem link do zbioru herbów niemieckiego rycerstwa. Dzisiaj znalazłem stronę, która znacząco uzupełni wiedzę na temat heraldyki każdego Mistrza Gry. Oprócz dokładnego wyjaśnienia reguł rządzących konstruowaniem herbów zawiera również opisy herbów w kilku językach, w tym w “języku warhammera” – niemieckim, dzięki czemu można od razu odpowiednio “nazwać” herb.

Heraldica


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Przesądy

•1 maj 2007 • Komentarzy: 48

Oto lista kilkudziesięciu przesądów, którymi możesz ubarwić swoją grę. Jeżeli masz ochotę, to zachęcam do dodawania własnych!

  1. Jeżeli krojąc chleb kromki wychodzą nierówne, znak to żeś łgarz.
  2. Jeżeli drzwi od domu nie są od strony ulicy, zło zamieszkuje w domu.
  3. Znalezienie podkowy przynosi szczęście, jednak jeśli podkowę wyrzuci się, na pewno przyniesie pecha.
  4. Upuszczenie noża oznacza wizytę przyjaciela w najbliższej przyszłości.
    Czytaj dalej ‘Przesądy’