Krótka porada dla MG – jak wymyślać?
Jak wymyślić coś, co nie będzie kolejną kalką? Coś oryginalnego?
Odpowiedź jest jedna: skojarz ze sobą coś, co nie da się dopasować.
Brzmi jak z Konfucjusza, co nie? Ale sprawa jest banalnie prosta. Technika nazywa się “burzą mózgów dla jednej osoby”. Jednym z jej wariantów, który stosuję, jest zapuszczenie iTunes albo Winampa w opcji “shuffle” – czyli losowego odtwarzania – i czytanie tytułów utworów. Jeśli ma się w zbiorze dużo soundtracków z filmów i gier (metal też obfituje w dziwaczne tytuły), to co chwila pojawiają się jakieś ciekawe słowa kluczowe… Sprawdźmy: oto wyciąg z mojej szufli w ajtjunsie (wybieram pojedyncze słowa czy wyrażenia):
- rythm of life (rytm życia)
- challenge (wyzwanie)
- aftermath (następstwo)
- chase (pogoń)
- gwiazdy lśnią (to z kołysanki dla dzieci)
- destiny (przeznaczenie)
- pathfinder (przepatrywacz)
- pogoda
- second movement (drugie posunięcie)
- zając (poziomka)
Teraz turlamy sobie k10. Wypadło 1 i 2. Hmm.
No i mamy teraz co kojarzyć ze sobą. “Rytm życia” i “wyzwanie”. Cholera! (Cóż, to trzeba się teraz wysilić)
Rytm życia to oczywiście metafora, przeróbmy ją więc na coś konkretnego, niech to będzie na przykład nazwa rytuału Tzeentcha. Wyzwanie – sprawa jasna. Tylko kto podejmuje to wyzwanie? Na czym ono polega? Niech więc to będzie (nie, nie mag, zbyt banalne i oczywiste) młody strażnik miejski, który odnalazłszy gdzieś w jakiś okolicznościach tubę ze zwojem, podejmuje wyzwanie spieniężenia go. Musi dotrzeć do odpowiednich ludzi nie narażając się na kłopoty.
Tak może wyglądać proces wymyślania scenariusza czy czegokolwiek.
Miłej zabawy podczas weekendu!
Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.
Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl
~ - autor: malleusbellum w dniu 7 grudzień 2007.
Napisane w Narzędzia MG, Porady, Roleplaying, Surowe pomysły



Dodaj komentarz