Akt czwarty

Akt IV

[Sesja 22.09.2006]

Pełne tajemnic komnaty Himmelsturmu zajmowane przez odeszłego w niebyt czarnoksiężnika skusiły bohaterów do pobieżnego ich przeszukania. Odkryli kolejne księgi i manuskrypty, a wśród nich 48 Bram Mocy pióra Rupprechta Krala, zawierające nauki Helmutha Kunza von Bad Rainerz, oraz Summa Magica autorstwa Wilhelma Jana Bucera von Reifträger. Potem położyli łapy na skrzyni pełnej fiolek i zwojów z czarami.

Wreszcie Hans, wiele ryzykując, postanowił otworzyć ukrytą wśród skór barłogu księgę czarów Eytlfriedricha Sextena, nie zważając na duże prawdopodobieństwo istnienia pułapki. Szczęście dopisało Hansowi i skończyło się na lekkim, krótkotrwałym porażeniu ramienia.

Zafascynowany zawartą w księdze wiedzą, nie zważając na okoliczności, Hans przystąpił do czytania. Gotard, nie mając nic lepszego do roboty, postanowił przygotować posiłek z wiszącego na haku truchła zwierzęcia przypominającego sarnę. Rozpalił ogień w miejscu, które było wykorzystywane do tego celu przez Sextena.

Gotard nie mógł dłużej wytrzymać niepewności, skłonił więc Hansa do pośpiechu w lekturze. Po chwili ruszyli zbadać komnaty, w których mieli nadzieję znaleźć córkę Sextena.

Widok potwornie zmutowanego ciała Silmy zasmucił ich. Piękna, dwudziestoletnia kobieta od pasa w dół zmieniała się w czworonogiego stwora o potężnych kończynach i rozdętym brzuszysku, mierzącego od podłogi może 3 sążnie. Brunatna skóra potwora pokrywała wielkie mięśnie i węzłowate żyły. Palce stwora zatopione były w szczeliny posadzki, przypominając korzenie drzewa. Powyginany ogon zastygł w powietrzu, przywodząc na myśl drewniany konar. Wszystko to kontrastowało z pięknym, kształtnym ciałem kobiety o szlachetnej urodzie.

Silma nie reagowała na obecność bohaterów. Wyglądała tak, jakby spała, a po twarzy spływały jej łzy.

W komnacie znaleźli kilka ksiąg z legendami i poematami, częściowo wypełniony płynem kubek, srebrną, grawerowaną herbem von Rappard szczotkę do włosów.

Wrócili do komnat Sextena. Siedząc przy gorącym posiłku przyrządzonym przez Gotarda rozmawiali o ostatnich wydarzeniach. Hansa ogarnął nastrój na zwierzenia i począł opowiadać Gotardowi swoją historię, mówiąc o powiązaniach ze swoją osobą, jakie odkrył czytając pamiętnik czarnoksiężnika. Z jego opowieści wynikało, że jest synem Maximiliana Rothenberga, ścigającego go Inkwizytora.

Gotard przyjął opowieść Hansa z wdzięcznością za jego szczerość i otwartość. Sam wyznał, że i on też jest zbiegiem, że ma na swoich rękach krew.

Niejako umocniwszy łączące ich więzy, nie mając pomysłu na dalsze kroki, poddali się atmosferze przytłoczenia i zmęczeniu, po czym ułożyli się przy ogniu i zasnęli. Gotardowi przyśnił się dziwny sen…


Zamów subskrypcję tego bloga – będziesz informowany o nowych postach e-mailem.

Odwiedź sklep z grami: www.rebel.pl

Advertisements

~ - autor: malleusbellum w dniu 1 października 2006.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: